Pokój dziecka – kiedy i jak urządzić? Ile mnie to kosztowało?

Od czego warto zacząć? Gdzie szukać inspiracji i ile to kosztuje? W głowie każdej przyszłej mamy piętrzy się cała masa pytań, obaw i wątpliwości. Aranżacja kącika malucha to jeden z wielu wątków długiej listy związanej
z pojawieniem się nowego członka rodziny. Mam nadzieję, że dzisiejszym podsumowaniem moich przygotowań nieco uspokoję przyszłe mamy oraz skrócę, choć o połowę czas poświęcony poszukiwaniom idealnych rozwiązań do pokoju dziecka.

Jaki jest najlepszy moment na jego przygotowanie?

Każda ciąża rządzi się swoimi prawami. Część przyszłych mam zmaga się z wieloma nieprzyjemnymi objawami ciąży na jej samym początku. Wtedy w ogóle im nie w głowie „wicie gniazda” dla swojego malucha. Uważam, że pierwszy trymestr ciąży to głównie czas dla Przyszłej Mamy – czas na oswojenie się z tą cudowną wiadomością! Każdy późniejszy okres, w przypadku prawidłowej ciąży fizjologicznej jest dobry na to, aby urządzić kącik dla malucha. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Decyzja zawsze należy do przyszłych rodziców. Z reguły uzależniają ją od finansów, trybu życia i wolnego czasu. Ja zrobiłam to w 7 miesiącu ciąży i uważam, że był to idealny moment. Po pierwsze był to czas, w którym mój lekarz prowadzący zasugerował „zwolnić” w pracy i życiu prywatnym, więcej odpoczywać, zmienić otoczenie, wyciszyć się. Po drugie uważam, że zbyt wczesne urządzanie kącika dla malucha może sprawić, że cała wykonana praca okaże się syzyfową robotą. Codzienny zgiełk i kurz mogą sprawić, że wszystkie dekoracje, pościele, koce w pokoju malucha będą musiały być odświeżyć raz jeszcze. Oczywiście nie zostawiłabym tego zadania również na ostatnie tygodnie ciąży ze względu na zupełnie inne zadania zaplanowane na ten czas. Przede wszystkim ODPOCZYNEK, na który powinna sobie pozwolić każda przyszła mama.

     

Na dobry początek…

W wielu poradnikach można przeczytać, że noworodek w pierwszych tygodnia i miesiącach potrzebuje 4xC: ciepłe, ciasne, ciemne, ciche. Te 4 zasady odnoszą się również do aranżacji pokoju naszego malucha. Z ich rozwinięciem można zapoznać się w książce rodzinnej położnej środowiskowej z Krakowa pani Lucyny Mirzyńskiej pt. „Pierwsza pomoc w nauce macierzyństwa„. Parafrazując słowa autorki chodzi o stworzenie takiego otoczenia dla malucha, w jakim przebywał przez ostatnie 9 miesięcy czyli brzuszka mamy. Zatrzymując się na dwóch pierwszych zasadach – ciepłe i ciasne – dobrym rozwiązaniem dla malucha na pierwsze 6 miesięcy jego życia będzie zakup kołyski tudzież kosza Mojżesza.

Jednym z największych lęków naszego bobasa po narodzinach może okazać się nieograniczona przestrzeń.
W brzuszku mamy przeciągał się, kopał nóżkami i rączkami tylko na tyle na ile pozwalały granice brzucha mamy. Oczywiście ze względu na stosunkowo krótką przydatność tego elementu uważam, że nie warto inwestować zbyt dużo w taką kołyskę. Nie mam tutaj na myśli rezygnacji z jakości czy stabilności takiego mebla. Bardziej chciałabym zachęcić do poszukiwań wśród rodziny, przyjaciół oraz popularnych portali aukcyjno-sprzedażowych. Swój wiklinowy kosz Mojżesza znalazłam na olx.pl za 60 złotych. Warto szukać wersji na kółkach, oczywiście
z możliwością ich blokady. Kółka zapewnią sporą mobilność kołysce, a tym samym mamie, która będzie mogła traktować ją jako dostawkę do łóżka w sypialni czy wszędzie ze sobą zabierać np. do salonu czy kuchni.

lustro JYSK

Coś od Mamy dla Maluszka

Wszystkie elementy oraz gadżety do pokoju maluszka możemy kupić, ale największą frajdę przyszłej mamie sprawią te dopieszczone samodzielnie. Oczywiście nie namawiam nikogo do wykonanie samodzielnej wyprawki dla malucha. Zawsze trzeba mierzyć własne siły na zamiary oraz dobrze znać swoje możliwości i umiejętości. Jedyne czego potrzebuje przyszła mama w tym wyjątkowym czasie oczekiwania na malucha to spokój, a nie zdenerwowanie i podrażnienie wynikające z niewychodzących robótek ręcznych. Warto również pamiętać o tym, że personalizowanie gadżetów dla malucha może mieć różne stopnie zaawansowania. Tym oswojonym z maszyną do szycia polecam uszyć poszewki na kołderkę i poduchę czy falbankę na kosz Mojżesza, biegle posługującym się igłą i nitka obszycie bawełnianą lamówką z haftem rożka, a zupełnie raczkującym w tej dziedzinie wyszyć igłą
i muliną imię bądź inicjały malucha na kocyku.

Pojawienie się malucha wiąże się ze sporymi wydatkami, zatem co będąc w ciąży mogę zrobić samodzielnie w pokoju malucha?

Wprawka dla malucha, przyszłej mamy, wózek, koszty opieki związane z prowadzeniem ciąży, badaniami oraz suplementami, szkoła rodzenia – to całkiem sporo wydatków w czasie tych 9 miesięcy. Dlatego uważam, że nie ma niczego złego w poszukiwaniu wśród nich racjonalnych i rozsądnych oszczędności. O tym jakich kosztów możesz uniknąć w ciąży pisałam już tutaj Dziś chciałabym zachęcić do wyboru takich dekoracji, które bez większego wysiłku może wykonać samodzielnie przyszła mama.

W Krakowie położenie 3 pasów tapety o szerokości 50 cm przez specjalistę oscyluję wokół kwoty 200-500 zł
w zależności o wzoru tapety oraz specjalisty. Rolka dziecięcej tapety/fototapety waha się średnio 29/99zł do nieskończoności. Rodzi się z tego spory wydatek, a także pytanie jak mogę go uniknąć? Poświęciłam sporo czasu, rozmów z zaprzyjaźnionymi mamami na zgłębienie tego tematu oraz wyboru idealnego rozwiązania. Otrzymałam całą masę polecanych sposobów, przez które przebrnęłam i wybrałam ten pasujący do pokoju mojego malucha. Okazały się nim dwukolorowe naklejki w kształcie balonów z koszem, które kupiłam na stronie trochenasciane.pl. Wybrane przeze mnie kolory to 091 złoty i 082 beżowy. Cena za zestaw 16 szt z wysyłką ok. 40 złotych, koszt naklejania – ZEROWY – zrobiłam to samodzielnie, a tutaj dowód! Jakość wydruku naklejek oraz prosta i jasna instrukcja montażu załączona do przesyłki sprawiły, że polecam każdemu takie rozwiązanie do pokoju malucha. Dodatkowo kupując na stronie trochenasciane.pl możecie skorzystać z mojego kodu rabatowego 20% na całe zamówienie wpisując zadbanazawodowo20. Kod ważny jest do końca września 2019.

Szybka zmiana dnia w noc w pokoju malucha to umiejetność, która może się przydać!

Wielokrotnie słyszałam te słowa od swojej siostry, a świetnie radzi sobie z wychowaniem dwójki słodkich maluchów. W pierwszych tygodniach życia maluch je i śpi na żądanie, a więc umiejętność czarów – zmiany dnia
w noc to cenna nauka dla każdej przyszłej mamy. W tym celu w pokoju mojego malucha zamontowałam zaciemniający baldachim. Oczywiście dla wzmocnienie efektu dobrze jest, aby w pokoju pojawiły się również zasłony czy rolety. Dwie pierwsze propozycje – baladachim oraz zasłony  – to z pewnością bardziej budżetowe rozwiązania.

Baldachimu, który pojawił się w pokoju mojego malucha długo szukałam ze względu na kolor, aczkolwiek nie będę linkowała do sklepu, w którym go zakupiłam z dwóch powodów. Po pierwsze po rozpakowaniu, odprasowaniu
i zawieszeniu miał bardzo intensywny, nieprzyjemny zapach fabryki z materiałami. Cieszę się, że kupiłam go na tyle wcześniej, że udało się wywietrzyć zarówno baldachim oraz pokój z tego zapachu. Po drugie cena – 141 złotych – zupełnie nieadekwatna do zapewnień producenta oraz nieszczęsnemu, nieprzyjemnemu zapachowi. Dla poszukujących baldachimu mam świetną informację o pojawianiu się ich w supermarkecie Aldi od 11.09 w kolorach: jasno niebieski, jasno różowy oraz biały. Baldachimy te mają certyfikat OEKO-TEX® i są wykonane ze 100% bawełny organicznej.

Ile mnie to kosztowało?

Na koniec zostawiłam sobie podsumowanie wszystkich elementów pokoju mojego malucha. Oprócz kosztów czysto materialnych jest też cały nakład mojej i męża pracy, aby z pokoju, który do niedawna był magazynem na wszystko stworzyć gniazdko dla naszego malucha. Tutaj możecie zobaczyć tę metamorfozę. Podsumowując: kosz Mojżesza 60 zł, baldachim 141 zł, poszewki na pościel wraz z wsadem 50 zł, kocyk 39 zł (Ikea), falbana na kosz 0 zł (materiał z odzysku), kosz wiklinowy na zabawki 0 zł (kupiłam go 3 lata temu w Jysk), komoda KOPPANG 0 zł (nowa w Ikea 249 zł, moja ma już 3 lata kupiona na promocji za 199 zł), zestaw 16 naklejek na ścianę 44 zł, zasłony zaciemniające 60 zł (2 sztuki), lampa Leroy Merlin 69 zł.

Łączny koszt urządzenia pokoju malucha to 463 złotych.

 

Oczywiście to jeszcze nie koniec wydatków związanych z wyprawką dla malucha. W pokoju brakuje jeszcze przewijaka, wanienki, kosmetyków ect. Potrzebnych rzeczy cały czas przybywa i przybywać będzie jeszcze przez najbliższy czas, żeby nie rzec całe życie! Dlatego warto pamiętać, że odwiedzający już niebawem bliscy również nie będą przychodzić z pustymi rękoma do nowego członka naszej rodziny – może więc warto przygotować dla nich wish listę gadżetów, kosmetyków, elementów dekoracyjnych, których jeszcze brakuje? Z pewnością z takich podarków będzie zadowolony nie tylko maluch, ale także rodzice.

 

Jestem bardzo ciekawa, jak wyglądały i ile kosztowały Wasze przygotowania pokoju malucha?

ZOBACZ TAKŻE