Pierwsze buciki. Nasza historia

Od rana do mieszkania bardzo śmiało zagląda słonko. Jest taka piękna pogoda w Krakowie! To właśnie, to ciepłe światło przypomina mi o pewnych barwnych zdjęciach i ważnym wpisie. Wygoda, walory zdrowotne i estetyka, na co zwróciłam uwagę podczas wyboru pierwszych bucików? Gdzie ich szukałam? Skąd wiedziałam jak rozmiar wybrać? Kto mi pomógł? Czas na historię pierwszych butów dla Zuzuli.

     

Symboliczny zakup

Ciąża to bardzo magiczny czas. Taki trochę jak pierwsze zakochanie, podczas którego na nos spadają różowe okulary. Wszystko wtedy jest urocze, wszystko chce się mieć, no i wszystko jest potrzebne na już! Tak było
z pierwszymi butami dla mamy i Zuzi. Ten sam model ten sam kolor – małe i duże! Kupiłam je w outlecie znanej marki sportowej. Elastyczne, miękkie, dopasowujące się do małej stóp. Rozmiar? Na oko!
Gdy Zuza zaczęła stawiać pierwsze kroki przy kanapie popędziłam do szafy i czym prędzej wyciągnęłam buty. Mojego entuzjazmu, co do nich nie podzielała jednak Zuzinka. Czy istnieje dobry moment na poszukiwania pierwszych bucików?

Gdzie szukać?

Tak, istnieje! Piszę to aktualnie z doświadczenia szczęśliwej mamy uroczo maszerującej dziewczynki niczym mały pingwin, reagującej szerokim uśmiechem na „Idziemy papa” i chętnie wyciągającej nóżki, aby założyć buciki. A uwierzcie mi, że początki były bardzo trudne. Wszystko dlatego, że nie słuchałam!

Technik szukania jest wiele. Można sięgnąć po rekomendacje rodziny i znajomych, zapytać zaprzyjaźnionego fizjoterapeutę bądź samemu zrobić reaserch polskich producentów pierwszych bucików.  W ten sposób trafiłam na stronę polskiej manufaktury bucików do nauki chodzenia Gucio. Zanim do nich napisałam i złożyłam zamówienie znalazłam na ich stronie odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytań. Polecam zacząć od krótkiej historii marki „O bucikach Gucio„. To właśnie ona sprawiła, że chciałam tam zostać dłużej.

Proponowanie, a narzucanie noszenia butów?

W ciągu ostatniego roku dwa razy przekonałam się, o tym, że dziecku nawet temu najmniejszemu nie da nie niczego narzucić. Jak każdy człowiek musi być na to gotowe. Pierwszy przykład to butelka. Przez długi czas nosiłam żal do siebie i męża, że przestaliśmy praktykować podanie Zuzi mojego mleka z butelki. W ten sposób zamknęłam sobie furtkę dla małych przyjemności i namiastek danej siebie. Zuza oczywiście do butli jak
i bidonu dorosła w swoim czasie.

Drugi przykład to właśnie pierwsze buty. Chęć założenia ich już po pierwszych krokach przy pchaczu przysłoniła mi brak gotowości na to dziecka. Refleksja przyszła jednak znacznie szybciej i obyło się bez żalu do siebie. Praktycznie przez cały czas, gdy Zuza stawiała kroki przy meblach, pchaczu robiła to na boso, tylko przy wyjściu na zewnątrz proponowałam jej założeniu butów. Czasem kończyło się to sukcesem trwającym aż minutę,
a czasem na sam widok butków robiłam odwrót. Wtedy po prostu odpuszczałam. Dopóki pogoda na to pozwalała chodziła boso i w skarpetkach. Pamiętam, że jeszcze w październiku chodziła po placu zabaw w podwójnych skarpetach. Nie dała sobie nic innego założyć!

Dzień, w którym dziecko doceni buty

Takim momentem przełomowym, w którym Zuzia sama zaczęła przynosić buciki i wyciągać nóżki, aby je założyć było 1,5 tygodnia po tym jak zaczęłam samodzielnie maszerować. Warto było czekać na ten dzień! Niczego nie przyspieszać, ani narzucać. To zwykle kończy nie frustracją rodziców, ich gorszym nastrojem, którego maluchy jeszcze nie rozumieją.

Takie na przyszłość czy w sam raz?

Odpowiedni dobór rozmiaru to drugi powód, dla którego przy wyborze pierwszych butów do chodzenia zdecydowałam się posłuchać producentów specjalizujących się w tej kategorii. To prawda, że nie mała jest cena takich bucików. Jeżeli tylko dobrze rozejrzymy się na rynku to za tą cena stoi dobry jakościowo materiał (skóra), ręczne wykonanie oraz lata doświadczenia nie tylko w ich produkowaniu, ale także byciu ojcem. Po czym poznacie prawdziwych ekspertów w temacie? Po  intuicyjnym i przyjaznym interfejsie strony, na którą wchodzą zagubieni rodzice
z tysiącem pytań, skrajnie różnych historii znajomych i chcą się poczuć jak w domu.  Na stronie manufaktury bucików Gucio na samym górze menu można znaleźć zakładkę „Jak dobrać rozmiar?” W tym miejscu można znaleźć kilka argumentów na to, dlaczego nie warto kupować butów na zapas. Także proste techniki i wskazówki mierzenia małej stópki, a w każdym zamówieniu otrzymać specjalistyczną miarkę na przyszłość.

Czy odpowiedni wybór bucików może delikatnie korygować wady chodu?

Oto również zapytałam ekspertów w tej dziedzinie: „Autorski system marki Gucio Ergono czyli System Osiowego Zginania Podeszwy jest opatentowanym rozwiązaniem, które umożliwia delikatną korektę wad chodu. System wykorzystuje perforację wykonaną w podpodeszwie obuwia w strefie prawidłowego zginania stopy. Perforacja wykonana jest w dwóch równoległych liniach i ma za zadanie zwiększyć elastyczność w tym obszarze, co pozwala uzyskać oś łatwiejszego zginania spodu w przodostopiu. Buciki sprawiają, że dziecku jest łatwiej prawidłowo odwodzić przodostopie i korygują stawianie stópek do środka.” System Ergono posiadają wyłącznie modele z dopiskiem w nazwie „ERGONO”. Więcej o opatentowanym rozwiązaniu marki można przeczytać tutaj.

Czy wysokie i zabudowane buciki to konieczny wybór dla listopadowego malucha?

Zuza pełną parą na dwóch nogach ruszyła dokładnie w wigilię swoich urodzin (listopad). Na początku mała stópka potrzebuje przede wszystkich wsparcia w stawianiu pierwszych kroków, nie tony ciepłych kożuszków. Dlatego zdecydowałam się na buciki, które mogły jej od początku towarzyszyć nie tylko na zewnątrz, ale także w domu jako pantofle. Buty, które wyróżnia certyfikat „Zdrowa Stopa”*. Marka w kilku swoich modelach zastosowała nawet dedykowaną perforację w postaci większych i mniejszych otworów, które zapewniają stopie odpowiednią cyrkulację powietrza, aby mogła służyć jako pantofle do żłobka.

*Znak uśmiechniętej stópki na żółtym tle. Jest to logo Certyfikatu, który przyznawany jest producentom obuwia przez Instytut Przemysłu Skórzanego w Łodzi Oddział
w Krakowie. Wniosek o przyznanie znaku Zdrowej Stopy rozpatruje Komisja Specjalistów ds. Obuwia Dziecięcego. Wśród nich jest: ortopeda, antropolog, konstruktor obuwia, technolog i materiałoznawca. Potwierdza prawidłowe 
wykonanie pod względem konstrukcyjnym, technologicznym i materiałowym oraz estetycznym. Przyznawany jest butom dla dzieci do lat 15. Certyfikat nie dotyczy całej firmy i wszystkich jej produktów, ale konkretnych modeli. Więcej informacji tutaj.

 

Do tematu pierwszych bucików warto podejść wieloaspektowo
i indywidualnie, tak jak indywidualne są potrzeby dzieci i różne są ich stópki. Mam nadzieję, że tym wpisem pomogę choć jednej zagubionej mamie, która jak ja kilka miesięcy temu przemierza gąszcz informacji i wysłuchuje długich historii znajomych w poszukiwaniu pierwszej pary bucików dla malucha. Liczę, że po jego przeczytaniu tak jak i ja po odnalezieniu marki Gucio poczuje się jak w domu.

 

 

Wpis powstał we współpracy z marką Gucio. 

ZOBACZ TAKŻE