3 powody przejścia na kulinarny recykling + 2 przepisy

Moją największą satysfakcją w kuchni są słowa najbliższych: „Nie ma nic do jedzenia”! Najczęściej wypowiadane podczas nastego już otwarcia lodówki tego samego popołudnia czy wieczoru. Dla moich uszu to największa radość i satysfakcja, bo wiem, że niczego nie zmarnowałam i nie będę musiała wyrzucać. Tym większe jest zaskoczenie mojego męża, gdy kilka godzin później z tej samej lodówki potrafię wyczarować pasztet lub ciasto z recyklingu.

Stawiam na domowe jedzenie. Jakiś czas temu zdecydowałam się na regularne przygotowywanie posiłków w domu z opcją na wynos do pracy. W pełni świadomie ograniczyłam jedzenia na mieście. Gotowanie w domu okazało się bardzo wymagające. Częstsze zakupy, większe ilości, robienie zapasów… Przy takim podejściu musiałam zacząć więcej wymagać od mojej kulinarnej kreatywności, aby niczego nie zmarnować! Leżące samotnie pojedyncze warzywa, duże zapasy kaszy oraz szybko kończące się suszone owoce sprawiły, że odkryłam nowy przepis na pasztet z recyklingu.

POTRZEBNE SKŁADNIKI

  • 2 woreczki kaszy jaglanej
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki (korzeń)
  • 1 por
  •  100 ml oleju rzepakowego
  • 100 g zmielonych migdałów (polecam kupić w Kauflandzie za ok. 2,50 zł)
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżki sosu sojowego (też polecam kupić w Kauflandzie za ok. 3 zł)
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczka suszonej pietruszki
  • 1/2 łyżeczka lubczyku
  • 1/2 łyżeczka tymianku
  • 1/2 łyżeczka ostrej papryki
  • sól i czarny pieprz
  • mix suszonych owoców (czyli te, które masz w domu)

KROK 1 Pokrojony w pióra por (tylko biała część) smażę na odrobinie oleju roślinnego razem z zielem angielskim i liśćmi laurowymi, które wyjmuję po 15 minutach podsmażania. Następnie dodaję starte lub zblendowane marchewki i pietruszki (korzeń) oraz drobno posiekane ząbki czosnku. Wszystko razem smażę przez kolejne 15 minut. KROK 2 W międzyczasie gotuję 2 woreczki kaszy jaglanej, którą następnie połączę z warzywami z patelni w dużej misce. Moment, w którym kasza jest ugotowana to dobra chwila na nagrzanie piekarnika do 180 stopni i przygotowania foremki – keksówki. Formę smaruję oleje i posypuje odrobiną zmielonych migdałów, aby po wypieczeniu łatwiej wyciągało się pasztet.  KROK 3 Do miski z kaszą i warzywami dorzucam wszystkie pozostałe składniki: 100 ml oleju, sos sojowy i wszystkie sypkie przyprawy. Następnie blenduję i przekładam do przygotowanej wcześniej formy. Wierzch obrzucam suszonymi owocami, tym razem były to żurawina, daktyle (z nimi ostrożnie, żeby nie wyszło za słodko, ja wrzuciłam dwie) i brzoskwinie.

 

Zobacz również: Przepis na pastę curry z mango i mleczkiem kokosowym

 

Tak przygotowany pasztet piekę przez 40 minut i po wypieczeniu w ciepłym piekarniku pozostawiam na całą noc. Dopiero po upływie 12 godzin pasztet jest zbity, idealny do krojenia.

Uczę się kuchennej przedsiębiorczości. Ważne, aby nie mylić kulinarnego recyklingu z przepisami na jednogarnkowe danie z „resztek”, które często wykonywane jest bez względu na smak, po omacku byle wykorzystać wszystkie zalegające i nieświeże składniki. Przedsiębiorczość związana z kulinarnym recyklingiem jest świadomym wyciskaniem maksymalnych i smacznych możliwości z posiadanych produktów z zachowaniem zdrowego rozsądku oraz celu, którym jest mądre odżywianie. Należy mieć na uwadze ewentualny zakup produktów uzupełniających przepis, które pozwolą na stworzenie pysznego posiłku. W taki sposób powstało moje niedzielne ciasto z recyklingu z jogurtem, który pozostał po przygotowaniu koktajli oraz mleczkiem kokosowym, które szczelnie zabezpieczone stało w mojej lodówce od 2 dni.

POTRZEBNE SKŁADNIKI

  • 3 jajka
  • 2 łyżki miodu
  • 150 g jogurtu naturalnego
  • 50 ml mleczka kokosowego
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej
  • łyżeczka proszku do pieczenia

KROK 1 Jajka z miodem ubijam na puszystą pianę. Następnie dorzucam jogurt wymieszany wcześniej z mleczkiem kokosowym, 2 łyżki mąki kukurydzianej, proszek do pieczenia oraz cukier wanilinowy, z uzależnienia do którego jeszcze się nie uwolniłam. KROK 2 Ciasto ma dość płynną konsystencję, pomimo tego przelewam je do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki i wkładam na 50 minut do nagrzanego na 180 stopni piekarnika. Ta płynna konsystencja masy gwarantuj po wypieczeniu lekkie i puszyste ciasto.

 

Zobacz również: Przepis na fasolowe gluten free brownie

 

Regularnie odświeżam lodówkę. Świadomy przerób produktów spożywczych w naturalny i systematyczny sposób pozwala mi na wyczyszczenie i odświeżenie lodówki. Dzieje się to częściej i lepiej sama bym tego nie zaplanowała! Bez narzekania, że coś muszę przesunąć, pretensji do innych o niesegregowanie rzeczy czy konieczności wyrzucenia zmarnotrawionych oraz przeterminowanych produktów. Po prostu! Po wykorzystaniu tygodniowych zakupach lodówka pustoszeje i sama daje znać, że to czas na porządki i kolejne zapasy. To tworzy pewien system, w który wpadam i oszczędzam czas, który kiedyś traciłam w sklepowych kolejkach podczas codziennych, małych zakupach.

Jestem ciekawa Waszych spostrzeżeń na temat kulinarnego recykling. Czy stosujecie go świadomie, sięgając po sprawdzone i smaczne przepisy, a może przeplata się u Was z autorską pomysłowością na jednogarnkowe dnie z „resztek”?

ZOBACZ TAKŻE

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

Dołącz do grona kobiet zadbanych zawodowo!