Jak zastąpiłam cukier w domu? + przepis na batoniki bez cukru

Mam słabość do słodkości, dlatego cukier i słodycze od zawsze były bardzo wysoko na mojej liście zakupowej. Jak udało mi się to zmienić – czym zastąpiłam cukier w domu? Kiedyś wydawało mi się to niemożliwe albo może było dla mnie wygodne. Sru łyżka cukru do kubka kawy i gotowe – wygodne, prawda? Czy wyeliminowanie cukru z domu jest bardziej karkołomne i kosztowne? Czy wiąże się to z ograniczeniami, determinacją i silną wolą? Dziś chcę Wam opowiedzieć jak to wyglądało u nas. 

Syrop daktylowy 

To właśnie od syropu daktylowego zaczęłam zmieniać nawyki w kuchni. Odstawiłam cukier i  w jego miejsce zaczął pojawiać się syrop. Działo się to z różnym skutkiem. Nie najlepiej komponował się ze smakiem świeżo parzonej kawy. Trzeba wiedzieć też, że zmienia kolor masy, do której jest wlewany – barwi ją na brązowo. Dodatkowo to kosztowna zmiana, bo butelka takiego syropu (200 ml) potrafi kosztować ok. 13-14 zł, a zużywa się go naprawdę szybko.

Kompot z daktyli dla niemowlaka

Początki picia wody u Zuzinki były prawdziwym wyzwaniem. Nie zaakceptowała żadnej butelki, a kupiłam ich kilka. Dopiero podczas rozszerzania diety temat wrócił i podjęłam kolejną próbę nauki picia – tym razem
z bidonu. Dla niezdecydowanych maluchów polecam ten bidon, który ma aż 4 różne końcówki. Rośnie razem
z dzieckiem, dzięki czemu maluch sam może wybrać odpowiednią dla swoich potrzeb. Ostatecznie jednak nauczyłyśmy się pić „wodę” z plastikowego kieliszka – polecamy spróbować! U nas sposób ten okazał się najskuteczniejszy, dzięki temu „woda” zaczęło trafiać do brzuszka Zuzinki. Nie była to jednak czysta, przefiltrowana woda, dlaczego?

Podczas każdej z prób nauki picia przygotowywałam dwie wersje – czystą, filtrowaną wodę oraz wersję z suszonymi daktylami zalanymi wrzątkiem. Pierwsza z nich lądowała na ubranku, druga – znacznie słodsza i ciekawsza zachęciła Zuzię do picia.

Suszone daktyle 

To ważny składnik moich ulubionych batoników owsianych, przepisem na które chcę się podzielić.

Składniki:

  • 60g wiórków kokosowych
  • 1,5-2 dojrzałe banany
  • 3 suszone daktyle
  • 30g płatków owsianych
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

Do dekoracji:

  • gorzka czekolada w kawałkach
  • świeże owoce sezonowe lub suszone
  • płatki owsiane

        

PRZEPIS: Daktyle zalewam wrzątkiem i odkładam na bok. W misce łączę: wiórki kokosowe, płatki owsiane, banany, sodę oczyszczoną i na sam koniec odcedzone, miękkie daktyle – wszystko razem blenduję na gładką masę. Dodaję połowę świeżych owoców oraz orzechów. Mieszam i przekładam do keksówki wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia. Na wierzch układam pozostałe owoce i orzechy – wbijając je mocno w masę. Na wierzch posypuję płatkami owsianymi, które również dociskam tak aby przykleiły się do masy.

TIP: Jak szybko wyłożyć papierem foremkę? Przewracam ją do góry nogami. Układam na niej papier do pieczenia zaznaczając brzegi, odcinam niepotrzebną część i wkładam do środka foremki. Tak przygotowany papier idealnie pasuje do formy, nie ma żadnych strat i nerów przy jego układaniu od środka. 

Całość wkładam do piekarnika nagrzanego na 180 stopni bez termoobiegu, na 25 minut. Po tym czasie, chwilę studzę i na całą noc wkładam do lodówki. Rano kroję na paski i wcinam z miodową kawą oczywiście!

Z przepisu wychodzi ok. 8-9 sztuk. Batoniki śmiało można serwować maluchom od początku rozszerzania diety. Zuzinka zajada się nimi od 7 miesiąca życia (oczywiście wersją bez orzechów i czekolady).

Banan poleca się do wypieków

To cudowny owoc, który jest najlepszym słodziwem w wypiekach. To słodki akcent moich porannych omletów owsianych, niezastąpiony składnik jaglanego budyniu czy słodka tajemnica wegańskiego ciasta fasolowego (bez glutenu!), na które przepisem podzieliłam się tutaj.

Kawa z miodem

Tego przepisu nauczyłam się podczas pracy w restauracji. Tutaj można poczytać o tej przygodzie. Do dziś pamiętam smak sezonowej miodowej  latte. Na sam dół szklanki wlewam łyżkę miodu i dopiero potem zaparzam kawę. Miód jest ciężki, a więcej pozostaje na samym dnie, bez szkody dla pozostałych warstw kawy. Wygląda to bajecznie w szkle i przepysznie smakuje (mieszam wszystkie warstwy razem). Kiedyś kojarzyło mi się to zimą i czymś rozgrzewającym po wejściu do domu. Dziś towarzyszy mi każde dnia, bez względu na porę roku.

 

JESTEM CIEKAWA, WASZYCH SPOSOBÓW NA ZASTĄPIENIE CUKRU W DOMU?

ZOBACZ TAKŻE