Pietruszkowe pesto w 15 minut

img_0173

Ten pomysł na pesto to coś, co przywróciło mi wiarę w moje kulinarne umiejętności. Są ludzie, którzy nie lubią prasować i są tacy, którzy nie lubią gotować. Ja należę do tej drugiej grupy. Prasowanie mnie osobiście wycisza, szereguje moje plany i pozwala mi być przygotowaną. Gotowanie to jeden wielki chaos i harmider w mojej kuchni, kojarzony z widokiem piętrzących się naczyń w zlewie oraz zagłuszającym moje myśli odgłosem wydobywającym się z okapu. Dodatkową przewagą prasowania jest możliwość równoległego wykonywania innej czynności np. oglądanie ulubionego serialu, z kolei gotowanie zakłóca nawet najmniejszą myśl w mojej głowie. Może te wszystkie minusy wynikają z czystej niechęci do tej czynności, braku kulinarnych umiejętności bądź też skutecznych trików w tej dziedzinie. Na przyjemność czerpaną z prasowania mam już kilka swoich niezawodnych sposobów, o których pisałam tutaj Z kolei na moją kulinarną bezradność mam zaledwie jeden, bardzo skuteczny i ułatwiający selekcję nowych przepisów. Chcecie wiedzieć jaki?

img_0174

Clue to nać

Część rośliny tak często niedoceniana, pomijana czy nawet wyrzucana, jak w przypadku rzodkiewki. W wersji pesto po polsku nabiera nowego znaczenia – nać pietruszki czy rzodkiewki odsadzona została w roli głównej. Jej pozycję potwierdzają odżywcze właściwości. Ta bogata w witaminę C i beta karoten część rośliny doskonale wzmacnia i oczyszcza organizm, a także stanowi swoisty polepszacz humoru oraz wylądu naszej cery. Całe spektrum jej właściwości można by wymieniać bez końca, a najciekawsza z nich dedykowana jest palaczom – liść pietruszki to naturalna metoda walki z nieprzyjemnym i nieświeżym zapachem z ust.

 

Wymagająca w przechowywaniu

Niełatwo ją jednak przechowywać oraz długo cieszyć się jej paletą właściwości, ponieważ pochodzą one ze świeżo zerwanych liści. Zły sposób przechowywania naci powoduje, że często przedwcześnie ją wyrzucamy bądź skracamy żywotność jej dobroczynnego i naturalnego działania. Istnieje kilka prostych sposobów na to, aby dłużej cieszyć się właściwościami świeżo zerwanej natki pietruszki czy rzodkiewki.  Po pierwsze, można rozpocząć jej hodowlę w doniczce na swoim parapecie czy też w ogródku. Po drugie, zakupiony pęczek przechowywany w zimnej wodzie wytrzyma 2-3 dni. Po trzecie, świeżością natki można cieszyć się nawet do tygodnia czasu, pod warunkiem, że umyta i otrzepana z wody zostanie rozłożona na ręczniku kuchennym w lodówce, w najcieplejszym jej miejscu. Po czwarte, można ją posiekać i zamrozić razem z jej właściwościami.

 

Zobacz również: Fasolowe gluten free brownie w 15 minut

 

Aspekt ekonomiczny kryjący w sobie oszczędność czasu i pieniędzy to dodatkowe walory, które zachęcają do testów nawet takich kuchennych oponentów jak ja. Myślę, że już dłużej nie muszę nikogo przekonywać do natki pietruszki czy rzodkiewki. Czas sięgnąć po przepis na pesto w 15 minut!

Pietruszkowe/rzodkiewkowe pesto

  •  1 pęczek pietruszki/rzodkiewki
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 garści słonecznika
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka octu balsamicznego/sosu balsamicznego
  • 10 łyżek wywaru z makaronu
  • sól i pieprz
  • makaron (penne, pełnoziarnisty)
  • 15 dag żółtego sera grana padano lub inny (wiórki)
  • pierś z kurczaka (opcjonalnie)

img_0178

img_0172

Równolegle na jeden patelni przez 2-3 minuty na łyżce oliwy z oliwek karmelizujemy ziarna słonecznika, na drugiej smażymy kawałki kurczaka, a w garnku rozpoczynamy gotowanie makaronu. Pozostałe składniki mieszamy razem i blendujemy, na koniec dorzucamy karmelizowany słonecznik oraz połowę gramatury wiórek sera i kontynuujemy blendowanie.  Po odcedzeniu makronu 10 łyżek wywaru dolewamy do masy pesto, następnie przelewamy na patelnię z kurczakiem i mieszamy. Po 2-3 minutach możemy podawać. Danie na górze posypujemy pozostałą częścią sera.

Kurczak może zostać użyty w daniu opcjonalnie. Cała potrawa jest bardzo delikatna, przyprawy nie są intensywne, co dla niektórych może okazać się mało wyraziste. Indywidualnie można doprawić danie na talerzu solą, pieprzem oraz sosem balsamicznym.

Dania w 15 minut to moja specjalność
i jedyny kompromis na jaki zgadzam się w kuchni.
Jeżeli macie sprawdzone przepisy na smaczne
i zdrowe dania w 15 minut to koniecznie
podzielcie się nimi w komentarzu.

ZOBACZ TAKŻE