5 powodów, dla których zakochasz się w Bridget Jones Baby

Jak nie kochać tego brzydkiego kaczątka? W przypadku Bridget Jones istnieje tylko jedna właściwa odpowiedź. To bohaterka, która nie stylem, klasą czy wizualną apetycznością ujęła kobiece serca już dwukrotnie! To właśnie za naturalność, szczerość i życiową niezgrabność zapragnęliśmy obejrzeć jej perypetie po raz trzeci. Wszystko pozostałaby bez zaskakujących zmian, gdyby nie pierwsze kadry filmu, a w nich szokujący widok zbliżenia na twarz Rene Zellweger oraz kilka lat wyjętych z życiorysu Bridget, która ku naszemu zaskoczeniu, po happy end’zie drugiej części, nadal jest singielką, za to Mark Darcy ma żonę?!

Co, mimo wielu niewiadomych w filmie pokochaliśmy w uroczej Brytyjce tym razem?

filmweb

1/ Nie zawiodła zabawna postać Bridget. Mętlik w głowie tej kobiety oraz niezgrabny dobór słów do okoliczności nie zmieniły się mimo upływu lat. Zabawne perypetie 43-latki, żenujące sytuacje i wielokrotnie popełniane faux pas towarzyszą całe 120 minut filmu. Tym razem jednak w nieco innych, zawodowych okolicznościach głównej bohaterki…

2/ Przystojny chirurg. Wizualna atrakcyjność to oczywiście kwestia gustu. Jednakże w filmowej postaci odgrywanej przez Dempsey’a bardziej niż w fizyczności, zakochać się możemy w jego postępowaniu, zachowaniu wobec ciężarnej Jones czy samej reakcji na nowe i niespodziewane okoliczności. To coś, za co nie można go nie pokochać! Stereotyp, że mężczyzna jak wino, im starsze tym lepsze, również staje się słusznym uzasadnieniem dla ponętności postaci Jacka.

3/ Piękno macierzyństwa. Z założenie nieplanowana ciąża w filmach przedstawiana jest jako cała sieć targających główną bohaterką wątpliwości. Najczęściej przewija się motyw niedojrzałej do roli matki, aborcji, źle dokonanego wyboru czy przypadkowego partnera. Nie tym razem! Oczywiście wątpliwości się pojawiają, aczkolwiek w żadnym wypadku nie dotyczą one słuszności decyzji o zaistnieniu najpiękniejszego ze stanów – macierzyństwa oraz nowej roli Bridget. Śmiało powiedzieć można, że od niezgrabnej Jones każda przyszła mama może się sporo nauczyć!

jones-baby

4/ Te same przyjaźnie. Filmowa ekranizacja Bridget Jones Baby to kolejny dowód na trwałość prawdziwych relacji. Po raz kolejny w całym zgiełku skomplikowanych losów bohaterki uczestniczą dobrze znani, od pierwszej części, przyjaciele. Mimo zupełnie odmiennych od Bridget planów i priorytetów nadal pozostają aktywni w jej życiu, a ona pomimo swojej samotności uczestniczy w życiu patchorkowej, wielkiej rodziny.

5/ Ta sama miłość. Zarówno do głównej bohaterki, która nie zmienia się z każdą kolejną częścią filmu, jak i jej życiowych wyborów. Przebojowość, za którą pokochały ją tysiące. Niezgrabność, która ciągle ujmuje za serce. Uśmiech, którym pozwala wyjść z każdej opresji czy oryginalny styl, który stawia ją ponad wszystkimi trendami mody czy poradnikami stylizacyjnymi. Konsekwencja oraz pewność w podejmowaniu życiowych wyborów, których możemy się od niej uczyć. Urocza, budząca szereg ciepłych uczuć oraz sympatię widzów blond piękność po raz kolejny podbiła serca całego świata! Bridget podaje wiele powodów, które utwierdzają, że w życiu nie tylko liczy się wizualna aparycja, zgodzicie się?

Istnieją filmy, obok których nie można pozostać obojętnym. Tym bardziej, gdy każdą z części oglądało się kilkakrotnie, płakało do tych samych momentów w życiu oraz szukało pocieszenia w ramionach filmowej bohaterki, gdy własny los raz po raz doświadczał podobnymi zdarzeniami. Produkcja, na którą warto wybrać się do kina czy film, który warto by pozostał na dłużej w naszych sercach, a może ekranizacja na myśl, o której śmiech doprowadza do łez? Jest wiele powodów, dla których warto obejrzeć Bridget Jones Baby, z pewnością każdy wybierze własny, który śmiało odnieść może do aktualnego etapu życia. W końcu Bridget Jones to zwykła mieszkanka deszczowego Londynu, przyszła matka, singielka, przez chwilę bezrobotna – kobieta taka jak Ty!

ZOBACZ TAKŻE

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

Dołącz do grona kobiet zadbanych zawodowo!