5 seriali, które warto zobaczyć

Jak często macie ochotę obejrzeć dobry serial? A chwilę później rezygnujecie, na myśl o długich poszukiwaniach
w internecie. Zadanie to znacznie ułatwiają rekomendowane listy seriali, które warto zobaczyć. Najprościej jest takie odnaleźć po wpisaniu w wyszukiwarkę jednej z fraz: seriali które warto zobaczyć, seriali na które warto zmarnować czas, seriali które warto teraz oglądać, seriali które warto nadrobić w wakacje, seriali które musisz obejrzeć.
Mi udało się w ten sposób trafić na wiele świetnych blogów np. Dreamer’s Life, Cammy.  Istotną cechą takiej dedykowanej listy jest pojawienie się choć jednego obejrzanego już wcześniej serialu to zawsze zwiększa optymizm, co do pozostałych propozycji. Wówczas o wiele łatwiej jest się utożsamić z serialowymi preferencjami autora
i podjąć dezycję o wyborze.

Zapraszam na moją listę 5 seriali, które warto zobaczyć!

 

Girlboss

Ostatnio przeczytałam, że Polakom praca indywidualna wychodzi lepiej niż zespołowa, a 65% społeczeństwa deklaruje, że wolałaby prowadzić własną działalność niż pracować u kogoś*. To sporo! Tej części społeczeństwa proponuję zgłębić historię Sophi – tytułowej szefowej. To młoda dziewczyna, która ma trudności z dostosowaniem się do zasad panujących w różnych miejscach pracy. Po kolejnej nieudane próbie utrzymania pracy Sophia decyduje się na dość oryginalny pomysł zbudowania własnej marki zaczynając sprzedawać ubrania na eBayu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt jej talentu do wynajdywania perełek w second handzie, przerabianie ich i sprzedawanie za wielokrotność ceny zakupu. Brzmi znajomo? Chyba każdy ma w swoim życiorysie podobną historię. Ja swoją opisałam już kiedyś tutaj
Historia Girlboss jest luźną adaptacją biografii Sophia Amoruso i jej marki Nasty Gal.

*fragment książki: Szczęście po polsku, czyli jakoś to będzie.

 

The Good Wife

Ten serial wybrałam na otarcie łez po ostatnim sezonie Prawa Agaty. Amerykański, prawniczy świat wypełniony romansami, pieniędzmi, zbrodniami i absurdami. W każdym odcinku nowa sprawa, ale fabuła jest jedna – Alice zdradzona, ośmieszona publicznie przez romans oraz korupcję swojego męża polityka. On trafia do więzenia, a ona po 13 latach opieki nad dziećmi i domem musi wrócić do zawodu…. prawnika. W tym serialu pojawia się również postać, która pod warunkiem, że spodoba się Wam ten serial płynnie przeniesie w kolejny jakim jest The Good Fight.

 

The Good Fight

Ta postać to Diane Lockhart, która zarówno w The Good Wife jak w The Good Fight gra doświadczoną panią prawnik będącą wsparcie dla Alice oraz młodej, homoseksualnej aplikantki w The Good Fight. Tym razem ojciec wspomnianej aplikantki – Mai Rindell trafia do więzienia. Schemat zdaje się powtarzać – Maia musi przeżyć publiczny lincz oraz zmierzyć się z brudnymi sekretami swojej rodziny, którą dotychczas uważała za do znudzenia normalną. Oczywiście w międzyczasie przez kancelarię przewija się cały przekrój spraw polityczno-moralno-światpoglądowych.  Mimo swojej prostej fabuły, oczywistej praktycznie od pierwszego odcinka serial do końca trzyma w napięciu, a ostatni odcinek zaskakuje widza i daje nadzieję na jego kontynuację, a także całą masę nowych, nieujawnionych dotychczas wątków rodzinnych oraz zawodowych Mai.

 

The Affair

Po ten serial sięgnęłam przez zupełnie losowy zbieg okoliczności. Całkiem niedawno zostałam mężatka, dodatkowo ostatnio miałam kilkuzdaniową wymianę słów nt. najczęstszych powodów zdrady małżeńskiej popełnianych przez kobietę. Usłyszałam, że spora część badanych odpowiadała, że jest nią skąpa natura partnera. Od zawsze sądziłam, że zarówno może to być wynikiem działań partnerki jak i partnera, a najczęstszą z przyczyn upatrywałam w braku bądź zanikaniu podstawowej funkcji rodziny, związku jaką jest rozmowa. Chwilę potem na blogu Angeliki Dreamer’s Life przeczytałam o The Affair – opowieść o romansie, który doprowadza do rozpadu dwóch małżeństw. Jak myślicie kto był winny?

W tym serialu każdą sytuację oglądamy z dwóch perspektyw zarówno męskiej w wykonaniu Noah, szczęśliwego męża i ojca czwórki dzieci oraz żeńskiej – Alison, udręczonej i nieszczęśliwej…

Jeżeli go widziałeś to z pewnością spodoba Ci się Wielkie kłamstewka, ma bardzo podobny zamysł.

 

Wielkie kłamstewka

Na koniec zostawiłam sobie smaczek – serial o damskiej przyjaźni, aż po… zbrodnię! Serial o tym, co zbliża kobiety do siebie najmocniej, nawet te, które początkowo dzielił eks-mąż. Pamiętając o tym, że przeciwieństwa lubią się przyciągać cały mroczny klimat sieci tytułowych kłamstewek owiany jest perfekcyjnym i sielankowym życiem spokojnego, nadmorskiego miasteczka, w którym mieszkają kochające matki, osiągający sukcesy mężowie, urocze dzieci i piękne domy. Serial do końca trzymający w niepewności, stale zmieniający nasze odczucia wobec bohaterów, przerzucając z odcinek na odcinek podejrzenie na kogoś innego.

Jeżeli już go obejrzałeś to z pewnością spodoba Ci się The Affair, ma bardzo podobny zamysł.

 

Wszystkie powyżej wymienione seriale łączy silna osobowość kobieca, przejawiająca swoją hardość na różnych płaszczyznach – osobistej bądź zawodowej. Kto oglądał choć jeden niechaj wie, że żaden kolejny go w tym aspekcie nie zawiedzie. The Affair szczególnie polecam także fanom Dowson’s creek.

Ciekawa jestem Waszych wyborów. Która z propozycji do Was trafiła? Lubicie takie rekomedowane listy? Co najczęściej pomaga Wam podjąć decyzję o wyborze serialu? Dobra recenzja, rekomendacja czy zwiastun?

ZOBACZ TAKŻE

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

Dołącz do grona kobiet zadbanych zawodowo!