Egoizm zagraża dzisiejszym związkom! 5 zdań niszczących relacje.

Wydłużający się okres narzeczeństwa, brak decyzji o małżeństwie, wspólnie kupione mieszkanie czy samochód – to już przeszłość! Problemy, które do niedawna spędzały sen z powiek naszym rodzicom i babciom stają się niczym przy wzajemnym stosunku oraz zachowaniu partnerów w związku XXI wieku. Ambicje, aspiracje i talent, a także nade pewność siebie oraz własny czubek nosa – tyle albo aż tyle nas interesuje!

5 egoistycznych zdań, jakimi na co dzień niszczymy swój związek:

 1. “Ja też chcę się rozwijać”. Chroniczny brak cierpliwości i pokory by własne plany, aspiracje odłożyć w czasie na rzecz drugiej osoby. Brak trzeźwej oceny sytuacji, spojrzenia, które rozsądnie pozwoli podjąć decyzję o słuszności kierunku wspólnych działań. Potrzeba wsparcia, a nie konkurencji z najbliższym. Wyścig szczurów po awans, wyższe zarobki przenosimy z pracy do domu. Przestajemy myśleć w kategoriach my, zupełnie przyłączając się na egocentryzm. Patrzymy oczami własnych potrzeb, na tyle silnie i trwale, że w umysłach zamienimy znaczenie “zdrowy egoizm” na “samolubstwo”.

2. “Moje-Twoje”. “Moje pieniądze – Twoje pieniądze” to chyba najpopularniejszą kwestia, którą lubimy dzielić od samego początku. Rozdzielność materialna, a tym samym mentalna od samego początku niszczy i utrudnia stworzenie wspólnych stref. Każe cały czas patrzeć przez pryzmat “jego-jej”. Buduje mur i w sposób trwały związek dzieli na dwie części, nigdy nie zaznając wspólnej całości.

3. “Odczuwam większą, silniejszą potrzebę!” Potrzebuję bardziej niż ty! Kolejny przejaw niszczącego egoizmu dotyczy zarówno potrzeb materialnych, jak i duchowych. Bardziej niż ty potrzebuje nowej sukienki czy butów. Wręcz należy mi się twoja uwaga, opieka, troska. Roszczeniowy i pretensjonalny charakter naszych zachowań z góry stawia w pozycji otrzymywania, brania dla sobie. Zapominając już o prawdziwym sensie związku partnerskiego, kompromisie czy przyjemności czerpanych, nie tylko z otrzymywania.

4. Bezinteresowność umarła! Oj dawno temu. Zrobienie czegokolwiek dla drugiej osoby w związku sprawia coraz więcej trudności, wręcz ciśnie na usta zwykle, banalne i niestosowne słowa: “nie chce mi się”! Ordynarne i egoistyczne lenistwo przejęło zupełnie kontrolę! Dodatkowo potęguje je nieadekwatnymi porównaniami do innych, najczęściej znajomych, którzy w naszym mniemaniu mają się lepiej.

5.Wpływ środowiska. Wiele przypisać możemy różnicy pochodzenia, środowisk i okoliczności, które nas wychowały. Pewnych zachowań, nawyków w wieku dwudziestu i trzydziestu paru lat nikogo nie oduczymy. Relacje z rodzicami, rodzeństwem i rówieśnikami, to z pewnością w dużej mierze ukształtowało związkowe osobowości. A co ze wspólnym zadaniem w związku jakim jest współpraca, akceptacja i kompromis?

IMG_9099 (1)

Zdrowy egoizm broni praw do samorealizacji, szukania życiowej satysfakcji, odczuwania miłości czy akceptacji. Jest cechą pożądaną! Radość osiągana dzięki spełnianiu kolejnych celów, sukcesów jest efektem krótkotrwałym, gdy nie mam jej z kim dzielić. Poświęcamy się pracy, pasji cały czas w myśl lepszego siebie, inwestycji w rozwój, zapominając, że ojcem sukcesu jest zespół – stworzony dream team w pracy czy love team w domu. Jaka jest wartość samospełnienia, po uzyskaniu której przestajemy traktować wyłącznie siebie priorytetowo?

Podobno szczęście jest, gdy człowiek jest na swoim miejscu i robi to co powinien. Czy zatem przez nadmierne poczucie własnej wartości zauważymy w końcu, że to miejsce jest właśnie tu i teraz?

ZOBACZ TAKŻE

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

Dołącz do grona kobiet zadbanych zawodowo!