Botanic pants

Materiał trafił w moje ręce przez całkowity przypadek, podczas cotygodniowego przeglądu hurtowni z tekstyliami. Tegoroczny letni sezon był dość intensywny, ale krótki. Każdy z nas zaczyna uświadamiać sobie, że słońce i upały odeszły na dobre, a złapać je możemy już tylko w ciepłych krajach. Jedni z nas, z łatwością przyjmują to do wiadomości, inny proaktywiści (tacy jak ja) cały czas zakładają klapki i letnie sukienki wierząc, że jeszcze nic straconego. Jednakże mroźniejsze popołudnia i wieczory nie odpuszczają nikomu!

Ogarnięta nadzieją przyszłych ciepłych dni, marząca o wakacjach na Fuercie czy Teneryfie, z kilku procentowym rabatem, złapałam za materiał, nie wiedząc jeszcze co z niego powstanie. Przy mojej słabo zarysowanej figurze gruszki, z niewielkim wcięciem w talii oraz mocniej zarysowaną i odstającą pupą ryzykownie postawiłam na wzorzyste spodnie. A przecież wzory pogrubiają?! Tym bardziej duże wzory kwiatów i elementów botanicznych stanowią dodatkowe ryzyko zwiększenia optycznego sylwetki.

Ryzyko spore, tym bardziej kuszący sukces projektu. Dokładnie półtora dnia wystarczyło mi by przekonać się o losie BOTANIC PANTS. Dzisiaj podaję je Wam w gotowej stylizacji z zuchwałą wersją białej, transparentnej oraz mocno dekoltowanej z tyłu bluzki oraz czerwonymi szpilkami podkreślającymi motyw przewodni spodni – czerwono-malinowe kwiaty. Voila!

bluzka & spodnie Otwieram Szafę l szpilki Pull&Bear
Photo: Gabriella M Photography

ZOBACZ TAKŻE

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

Dołącz do grona kobiet zadbanych zawodowo!