Rzeczy, z których jestem dumna w szafie

Same wpadły w moje ręce, a wypadły z… mojej szafy! To niemożliwe? Ty też możesz je mieć w swojej, tylko jeszcze o tym nie wiesz.

Męskie koszule, które nie trafiły do męskiej szafy. 

Kupiłam je z myślą o mężu, ale zaczęłam chodzić w nich sama! Dlaczego? Nie zawsze „coś”, co podoba się nam przypadnie też do gustu naszym bliskim. Nie jest to żadna wielka filozofia. Jednych takie podejście demotywuje do kolejnych zakupów „dla kogoś”, inni starają się znaleźć maksymalnie rozsądne rozwiązanie dla „nowo” zakupionej rzeczy. Świetnie, gdy możesz ją po prostu oddać, mniej świetnie jeżeli nie.

„Mniej świetnie” nie musi jednak oznaczać źle, bo po pierwsze kupiłaś ją w bardzo, ale to bardzooooo atrakcyjnej cenie, po drugie możesz ją przerobić! Każda z moich męskich koszul kosztowała 1 zł, a przerobienie ich 2 godziny pracy przy maszynie. Myślę, że da się to zrobić szybciej, ale po pierwsze nie jestem zawodową krawcową, po drugie nigdy nie łącz szycia z oglądaniem serialu Opowieści podręcznej  to może zgubić i znacznie wydłużyć wykonywanie tej czynności!

Wygląd koszul nie zmienił się drastycznie – guziki nadal zostały po lewej stronie! Koszulę dopasowałam
w ramionach. Przez dopasowanie mam na myśli odprucie rękawów, skrócenie długości odcinka od kołnierzyka do linii ramion i doszycie rękawów z powrotem. Dla jednych to proste, a ktoś inny nie zrozumie ani słowa.

Dlatego zapytałam zaprzyjaźnionej krawcową marki o wycenę takiej usługi i usłyszałam 15 zł, co uważam za całkiem rozsądną cenę – tym bardziej łącząc ją z ceną zakupu koszuli. Bardzo podobną koszulę widziałam na wyprzedaży w jeden z sieciówek – o tej za cenę 70 zł. W ogóle mam wrażenie, że w tym roku te wyprzedaże wcale nie były takie „okazyjne”, co Wy sądzicie?

Sandały sprzed kilku sezonów ewoluowały w klapki!

W dobie konsumpcjonizmu zastanawiasz się jakim cudem mam sandały sprzed kilku sezonów? Letnie buty mają to do siebie, że nosimy je tylko kilka miesięcy, zatem po sezonie potrafią być naprawdę w dobrym stanie. Kiedyś często zastanawiam się, co zrobić z nienoszonymi butami? Dziś już wiem i możecie przeczytać o tym tutaj Cieszę się jednak, że nie zrobiłam tego z tymi sandałami. Przyglądając się letnim trendom wiedziałam, że nie odpuszczę klapek peep toe na słupkowym obcasie. Oczywiście chciałam je kupić rozsądnie, dlatego zaczęłam od wyprzedaży. Szybko jednak skończyła ze względu na mój bardzo popularny rozmiar buta. I dobrze się stało, bo pieniądze zostały na koncie, a ja mam klapki! Skąd? Zobaczcie sami, co zrobiłam z tymi sandałami sprzed kilku sezonów – wystarczyło przełożyć pasek! Ależ jestem dumna z tego pomysłu!

   

Duma jak egoizm może być zdrowa i potrzebna lub destrukcyjna i odpychająca. Dumnym można być z tego, że się jest matką lub z tego, że próbujemy i się udaje, że nie wydałam pieniędzy, a posiadam. Najważniejsze jest być dumnym! To wpływa na nastrój, samopoczucie, podejście do ludzi i świata. Gdy jestem dumna z tego, co robię to czuję się fair w stosunku do siebie, co rzutuje na otoczenie, ludzi i sytuacje, które mnie spotykają.

 

A Ty, kiedy ostatnio byłaś dumna?

ZOBACZ TAKŻE