Jak urządzić wąską sypialnię?

Duży pokój nie zawsze oznacza ustawną i łatwą do zaaranżowania przestrzeń. Liczne wiadomości po ostatniej publikacji – Jak urządzić małą łazienkę? utwierdziły mnie w tym, że coraz cześciej deweloperzy projektują niestandardowe wymiary pokoi, które stanowią nie lada wyzwanie do urządzenia. Jak stworzyć z nich przytulną oraz proporcjonalną sypialnię?

Dziś na przykładzie mojej sypialni chcę pokazać, że pomimo ograniczeń wcale nie trzeba rezygnować z marzeń. To właśnie te ograniczenia pobudzały moją motywację i kreatywność. Jak? Zobaczcie poniżej!

Tapicerowany zagłówek precz!

Całkiem niedawno kupiłam nowe łóżko do wynajmowanego mieszkania. Pamiętacie je? Dla przypomnienia możecie zobaczyć je tutaj. Miało przepiękny wysoki, tapicerowany zagłówek, który wydłużał łóżko o jakieś 12 cm. Niestety przy obecnej szerokości sypialni (247 cm), chcąc zachować komfortowe przejście do obu stron łóżka nie mogliśmy sobie na to pozwolić. Dlatego cienka rama, brak zagłówka i szuflady pod łóżkiem okazały się idealnym rozwiązaniem. Ozdobny zagłówek zastąpiłam fototapetą, a szuflady, przed którymi tak bardzo wzbraniałam się wcześniej okazały się przestrzenią bez dna do przechowywania dodatkowego kompletu pościeli, poszewek na zmianę, ręczników, rzeczy zimowych, ubrań na narty ect. Tym bardziej potrzebną, ponieważ do mieszkania nie ma komórki lokatorskiej.

        

Ulubiony obraz z lustrzanym odbiciem

Tapicerowanemu zagłówkowi szybko znalazłam równie oryginalne i efektowne zastępstwo! Fototapeta lasu to widok rodem z okien mojego domu rodzinnego. Jako nastolatka marzyłam o dorosłości, życiu na swoim i o tym, że wszystko zrobię inaczej! Dziś, gdy zakładam już swoją rodzinę i dom wiem, że to „nowe” warto osadzić na solidnych podstawach. Dlatego urządzając swoje pierwsze mieszkanie sięgam po znajome obrazy, otaczam się dekoracjami, które wyszły spod rąk mojego ojca. Dębowe plastry osadzone na metalowych koszach to jedna z rzeczy przewiezionych z domu rodzinnego do nowego mieszkania. Kilka dodatkowych m2 zyskałam dzięki szafie z lustrami zamontowanej na całej długości jednej ze ścian. Idealną ścianą dla takiej szafy jest ta na wprost drzwi. Wówczas efekt głębi robi wrażenie od razu po wejściu. Ten efekt udało mi się uzyskać w łazience.  

Korpus szafy w kolorze ścian

To doskonały trik, gdy szafa znajduje się w bliskiej odległości wejścia do pokoju. 60 cm – czy to dużo? To rozmiar mojej kuchennej, gresowej płytki, która wcale nie wydaje się być duża. Jednak przy wysokości 236 bądź 255 cm może nabrać monstrualnych rozmiarów. Jak wizualnie zmniejszyć tego potwora? Jeden ze sposobów to lustro, które stanowi naturalne przedłużenie tego, co odbija. To stara prawda jak świat, o której warto pamiętać. Drugi to korpus i obudowa szafy w kolorze ścian. Dzięki temu szafa zlewa się z tłem, a w efekcie zmniejsza się jej rozmiar oraz znaczenie. Zaczyna nie tylko służyć jako miejsce do przechowywania, ale także ważny element pokoju, który dodaje mu proporcji.

     

 

Zobacz również: Jak urządzić małą łazienkę?

 

Projektowanie wspomnieniami

Miłe skojarzenia, ciepłe wspomnienia – jak wykorzystać je podczas aranżowania wnętrz i co mogę dzięki nim osiągnąć? Niestandardowe wymiary wcale nie muszą przekreślać marzeń. Wręcz przeciwnie często motywują oraz pobudzają do stworzenia cudownych przestrzeni, niejednokrotnie nawiązujących do dobrze znanych obrazów, wydarzeń, faktów i wspomnień z dzieciństwa, domu rodzinnego czy ulubionych miejsc na świecie. Wykorzystując ich znaczenie mogę poczuć w mieszkaniu obecność bliskich, pomimo dzielącej odległości czy poczuć się bezpiecznie. To bardzo ważne wartości, które pozwalają mi w tym miejscu odpocząć, zregenerować bądź nabrać nowych sił.

Jestem ciekawa, jak poradziliście sobie z wąskim pomieszczeniem
w Waszym mieszkaniu?

ZOBACZ TAKŻE