4 powody, dla których warto mieć w domu nianię elektroniczną + KONKURS

Kiedyś usłyszałam słowa, które mocno zapadły mi w pamięć i powtarzam je sobie w myślach, gdy tylko wymaga tego sytuacja: Nie warto żyć z problemem, na który istnieje rozwiązanie. W życiu można obejść się bez wielu rzeczy. Ale czy warto rezygnować z tych, które to życie ułatwiają? Dziś chcę podsumować 4 sytuacje z mojego życia – jako mamy, dla których warto mieć w domu nianię elektroniczną.

niania elektroniczna

Nocne karmienie

Wieczorny rytuał pielęgnacji Zuzinki zaczynam od przygaszenia światła w sypialni. To jeden z sygnałów dla niej, że zbliża się noc. W stworzeniu odpowiedniego nastroju pomaga mi wbudowana w kamerkę niani elektronicznej latarka. Od tego momentu towarzyszy nam przez całą noc i ułatwia nocne karmienia. Umieszczona na ramie kosza Mojżesza, a tym samym na wysokości łóżka, pozwala w bardzo prosty sposób zapalić ją oraz zgasić. W przypadku zupełnej ciemności przełącza się na podczerwień, dzięki czemu nawet przy słabym oświetleniu bądź jego braku przekazuje nadal wysokiej jakości obraz. 

 niania elektroniczna recenzja      niania elektroniczna zalety

Wieczór z mężem

Pomimo wielu obowiązków prywatnych i zobowiązań zawodowych odkąd pamiętam zawsze staram się pielęgnować z Przemkiem naszą tradycję wieczornych spotkań w łazience. Od zawsze to były takie nasze momenty, bardzo inspirujące na przyszłość. Myślę, że jest to też jeden z powodów, dla których w nowej łazience pojawiły się dwie umywalki oraz ogromne lustro, aby nam te wieczorne spotkania ułatwić. On się goli, ja zmywam makijaż i opowiadamy sobie, co wydarzyło się u każdego. Czasem potrafimy przy tym rozgadać się do późnych godzin wieczornych, snuć plany i marzyć. Ta z pozoru niespecjalnie romantyczna część dnia jaką jest wieczorna toaleta zamienia się w najpiękniejszą z randek. Zastanawiałam się czy po pojawieniu się Zuzinki uda nam się utrzymać tę tradycję? Może nie dzieje się to już z taką regularnością jak wcześniej, aczkolwiek podtrzymywanie magii tych spotkań z pewnością mogę przypisać elektronicznej niani. Dzięki jej posiadaniu, spotkaniom nadal towarzyszą długie rozmowy, plany i marzenia, a ja czuję wewnętrzny spokój, bo widzę Zuzię i nie martwię się, że przez szum wody mogłabym jej nie usłyszeć. Z każdym dniem, gdy widzę jak ona szybko nabiera nowych umiejętności jeszcze bardziej doceniam wsparcie tego urządzenia, które niejednokrotnie pomaga natychmiast zareagować na najdziwniejsze pomysły Zuzi. Jak? Dzięki dwustronnej komunikacji zawsze mogę szepnąć kilka uspokajających słów bądź włączyć jedną z 8 kołysanek, w które jest wyposażona. To zawsze daje dodatkowy czas na dokończenia tego, co robię i dotarcie do kołyski. 

niania elektroniczna Lionelo

 niania elektroniczna recenzja          video niania elektroniczna

niania elektroniczna

Gotowanie przy muzyce

Nie potrafię gotować bez muzyki. Dźwięk mnie nakręca, poprawia samopoczucie, a to idealny podkład do tego, żeby pięknie wyrósł każdy biszkopt, i nie tylko! Czasem zamieniałam muzykę na serial bądź film, ale to nie to samo, gdy nie mogę podłączyć słuchawek. Dźwięk okapu, piekarnika  czy miksera potrafi sprawić, że szybko gubię wątek. Gotowanie przy muzyce trochę odcina mnie od rzeczywistości i wszystkich innych dźwięków wokół mnie, ale też wołania czy płaczu Zuzi. Dlatego wybierając nianię elektroniczną Lionelo Babyline 7.1 wiedziałam, że sam dźwięk mi nie wystarczy. W ogóle jestem wzrokowcem i niania z samym audio działała by na mnie jak „płachta na byka” – reagowałabym na każdy dźwięk i chrupnięcie w pokoju Zuzi. Dzięki wideo oprócz dźwięku widzę obraz, który pomaga mi podjąć decyzję czy sytuacja wymaga mojej reakcji czy nie. Gdy nie jesteśmy w tym samym pokoju
z Zuzią podgląd wideo sprawia, że jestem o wiele spokojniejsza, a i w kuchni wszystko wychodzi smaczniejsze. 

niania elektroniczna recenzja      niania elektroniczna zalety

Kawa z książką na balkonie

Gdy tylko pogoda na to pozwala „odpalam balkon” i przy okazji każdej kawy chowam się tam. Lubię się na nim zamknąć i odciąć na chwilę od myśli związanych z domem, tym bardziej że na urlopie rodzicielskim spędzam
w nim sporo czasu. Balkon to dla mnie odskocznia, na który zabieram wyłącznie kawę, książkę i … od niedawna elektroniczną nianię. Lubię mieć poczucie kontroli nad sytuacją, a właśnie takie daje mi niania, gdy chcę wyjść na zasłużoną kawę, zamknąć za sobą drzwi, w czasie gdy Zuzinka ma swoją drzemkę.

Tekst powstał we współpracy z marką Lionelo.

 

Jestem ciekawa, w jakiej sytuacji Tobie ułatwiłaby życie
elektroniczna niania? 

 

KONKURS

Mam nadzieję, że już niebawem będę mogła zaspokoić swoją ciekawość, bo mam dla Was konkurs z ekstra nagrodą – elektroniczną nianią Babyline 7.1.  Szczegóły konkursu na moim Instagramie.
Czas trwania konkursu: 1-8.04.2020 do północy. Czekam na Wasze inspirujące odpowiedzi. Powodzenia!

 

 

ZOBACZ TAKŻE