Jak nosić garnitur jesienią i zimą?

Sezon jesienno-zimowy to część roku, w której częściej wyciągam z szafy spodnie. To doskonały moment na przewietrzenie czarnego garnituru, pomijanej wiosną i latem. Niczym kobieta z cytatu Judith Williamson zmieniam swoją tożsamość. „Różnica między elegancką garsonką, a spodniami ogrodniczkami nie jest tylko różnicą pomiędzy tkaninami i stylem, ale również pomiędzy tożsamościami. (…) ludzie będą przez cały dzień różnie mnie postrzegać, zależnie od tego, co mam na sobie, będę konkretnym typem kobiety z jedną konkretną tożsamością, która wyklucza inne.” Do tej zmiany lubię wcześniej przygotować swoją garderobę, w której przez całą wiosnę i lato królowały spódnice oraz sukienki. To właśnie te ostatnie usypiają moją czujność w byciu przygotowana zawsze na dzień przed wyjściem. Dzieje się tak ze względu na dużą dozę łatwość w tworzenia ciekawych, a przy tym prostych stylizacji z sukienkami. Propozycje strojów do pracy z garniturem w roli głównej przygotowuję na początku sezonu, co eliminuje porannych pośpiech i zdenerwowanie w moim domu, a co najważniejsze pozwala na wypicie ciepłej kawy!

Poznaj moje 3 sposoby na stylizację z garniturem!

Standardowe połączenie to propozycja jednokolorowego kostiumu z ulubionymi w sezonie jesienno-zimowym kraciastymi bluzkami, koniecznie z rękawem 1/2. Uwielbiam podciągać i podwijać rękawy marynarki w górę. Dlatego rzadko decyduję się na formalne połączenie garnituru z elegancką koszulą z długim rękawem. Zbyt duża ilość warstw tkaniny utrudniałabym drapowanie rękawów w górę. Czasy perfekcyjnie odprasowanych koszul pod garniturami z dopiętym ostatnim guzikiem dawno minęły. Lubię te drobne zagniecenia na koszuli, delikatnie mnąca się bawełnę, która nie chowa mojej kreatywności i wolności, a przede wszystkich zapewnie skórze przewiewność. O tym dlaczego sięgam po bawełniane rzeczy pisałam tutaj 

GARNITUR podobna tutaj

BLUZKA  tutaj

Kolejne nieco mniej standardowe, a przede wszystkim mające tyle samo zwolenników, co przeciwników połączenie mocno kojarzy mi się z przełomem listopada/grudnia oraz zeszłorocznymi propozycjami świątecznych stylizacji, które możecie zobaczyć tutaj Mowa oczywiście o golfie! Moja zeszłoroczna fascynacja tą częścią garderoby dotyczyła modelu dopasowanego, bawełnianego i cienkiego golfu prążkowanego w kolorze złamanej bieli, który najczęściej zakładałam pod luźne i oversizowe swetry, sukienki na cienkich ramiączkach oraz białą koszulę. W tym roku jesienno-zimową garderobę uzupełniłam o luźniejszy sweter-golf w kolorze szarym, który będę nosić kanapkowo pod marynarką, solo bądź narzucać na ulubione letnie sukienki np. z motywem koronki bądź o długości midi w połączeniu z kozakami nad kolano o podobnym kolorze. Nawet zima nie potrafię wyzbyć się swojej słabości do sukienek!

GARNITUR podobna tutaj

GOLF tutaj

Przedłużany sweter zestawiony z czarnym garniturem to nowość, którą do swojej garderoby wprowadziłam w tym roku. Doskonale nadaje się na ten najtrudniejszy czas, którym dla mnie jest późna jesień, gdy przestawiamy zegarki z czasu letniego na zimowy.  W chłodniejsze i ciemne poranki nie marzę o niczym innym jak otulenie ciała miękką i ciepłą wełną, aczkolwiek równocześnie chcę zachować zawodowy i pełen profesjonalizmu dress code. Pomimo, że samo połączenie jest kompletną nowością w mojej garderobie to sweter jest w niej od lat i wchodzi
w skład mojej całorocznej bazy ubraniowe, o które opowiadałam tutaj

GARNITUR podobna tutaj

SWETER podoby tutaj

Każda z propozycji tworzy zupełnie inną osobowość, którą warto dopasować do okoliczności, aby strojem nie strzelić sobie na samym początku w kolano. W dopasowaniu outfitu do okazji pomaga mi wyobrażenie na temat miejsca, do którego się wybieram oraz mojego samopoczucia, a przede wszystkim tego jak chciałabym być odbierana. To najlepiej połączyć z akceptacją siebie i podejściem mindfullness, które gwarantują stworzenie sprzyjających okoliczności do sytuacji i wydarzenia zakończonych sukcesem.  Dopasowany, dobry gatunkowo garnitur to inwestycja na lata. Pomimo upływu czasu, zmiany trendów klasyczny model, najlepiej monokolorystyczny to rozsądna decyzja, której nie pożałujesz. Swój kostium mam od 2 lat i pomimo niejednokrotnej, kilkumiesięcznej nawet przerwy w jego noszeniu, nigdy nie pomyślałam o pozbyciu się jej. 

 

Ciekawa jestem Waszych jesiennych tożsamości? Co zmienia się u Was w garderobie? Dajcie znać czy przekonałam Was to sięgnięcia po garnitur z szafy!

 

Jeżeli szukasz więcej pomysłów na jesienne stylizacje to znajdziesz je tutaj

ZOBACZ TAKŻE

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

Dołącz do grona kobiet zadbanych zawodowo!