Jak nosić letnie sukienki jesienią? 5 pomysłów na jesienne stylizacje.

Jest wiele letnich sukienek w mojej szafie, z którymi nie chcę się żegnać ze względu na spadek temperatury i zmianę pory roku. Może to kwestia przyzwyczajenia, w końcu od 4 miesięcy są zawsze pod ręką, stanowią bazę pod co drugą stylizację i są dla mnie jak druga skóra! A może wystarczy po prostu wymienić garderobę i znowu się przyzwyczaić? Po drugie większą część dnia spędzam w pomieszczaniach i bardzo nie lubię, gdy jest za ciepło, a tak często dzieje się w biurach ogrzewanych zimą czy klimatyzowanych. W takich sytuacjach letnia sukienka daje mi możliwości i pozwala ubierać się na tzw. „cebulkę”. A po trzecie najzwyczajniej w świecie po porostu je lubię, dobrze się w nich czuję i pasują do mojego typu urody. Dziś przygotowałam 5 sposobów na jesienne stylizacje, w których nie muszę rezygnować z letnich sukienek!

Long sleeves

Połączenie sukienki z klasyczną koszulką, lekko dopasowaną z długi rękawem często dodaje moim stylizacjom swobody i luzu. To doskonała propozycja na weekendowe zakupy, gdy wiem, że godzinami chodzić będą po klimatyzowanej galerii handlowej, outlecie czy okazjonalnych targach dizajnu, a jedyną chwilą spędzoną „na zewnątrz” będzie moment przejścia do samochodu czy chwila spędzona na parkingu podziemny. Dla mnie największa zmorą i niewygoda podczas takich dni jest noszenie w ręce kurtki, dodatkowego żakietu czy swetra!

Golf

Ta otulająca moje ciało bawełna w kolorze złamanej bieli jest już ze mną od roku! Nic lepiej się nie sprawdza niż dopasowany i miękki golf pod płaszcz czy letnią, zwiewną sukienkę. To właśnie on ratuje moje wyjście w letniej sukience, gdy na zewnątrz panuje plucha, światem rządzi zawierucha czy pada puszysty śnieg.  Dodatkowo dopasowany do typu urody kolor w bezpośrednim sąsiedztwie z cerą sprawia, że moja buzia promienieje, dodaje jej blasku i pozytywnie wpływa na jej odcień. Uwielbiam moment, w którym zakładam świeżo wyprany golf, o istnieniu którego chwilę później zapominam, ponieważ stapia się on z moją skórą. Propozycję stylizacji znajdziesz tutaj

Żakiet, Ramoneska, bomber

Jasna ramoneska to klasyk w mojej garderobie, który jest ze mną od 2012 roku! To naprawdę szmat czasu jak na tak często zakładany, wielosezonowy element garderoby. Od lat łączę ją z pochodzącymi z różnych sezonów elementami garderoby, także z letnimi sukienkami. To połączenie to również jedno z najbardziej klasycznych rozwiązań, które większość stosuje. Z jednej strony w tym połączeniu jest coś bardzo oczywistego, a z drugiej psychologicznego. To połączenie zawsze pozostawia wybór, co pozytywnie zakonotowane jest w naszej psychice jako coś, co w razie zmiany pogody, temperatury czy okoliczności nie będzie ograniczać. Wręcz przeciwnie, zawsze będzie pełniło funkcję strefy komfortu, po którą możemy siegnąć w każdym momencie. Propozycji z ramoneską szukaj tutaj

 

Zobacz również: Jak przemycić letnie elementy garderoby do jesiennych stylizacji?

 

Koszula

W tym połączeniu jestem po prostu zakochana! W swojej szafie mam całą masę sukienek na delikatnych i wąskich ramiączkach, co odrazu dyskryminuje je w bardziej oficjalnych miejscach czy pracy. Na szczęście już latem tego roku znalazłam na to rozwiązanie, które pozwoliło mi znacznie zwiększyć praktyczność letnich sukienek oraz zlikwidowało podział w mojej szafie na „sukienki do pracy” i „sukienki po pracy”. Teraz mogę ubrać każdą sukienkę w każde miejsce wystarczy, że narzucę na nią klasyczną, jednokolorową koszulę – moja ulubiona to biała rozchodząca się w trapez. Z pewnością sposób ten będzie kultywowany przeze mnie również jesienią, a do sprawdzonych i bezpiecznych zestawów z lata po prostu założę rajstopy. Gotowe propozycje stylizacji znajdziesz tutaj

Sweter

Na koniec zostawiłam coś na chandrę! Luźny, oversizowy sweter, bez którego jesień i zima w mojej szafie nie istnieją. To idealna propozycja w dniu, w który zmora pt. „nie mam się w co ubrać” góruje nad logicznym myśleniem bądź gdy czuję, że to „nie jest mój dzień”. Jest jeszcze jedna okoliczność, która dyktuje ten wybór – nadchodzące przeziębienia! Tutaj powrócę również do powodu, który opisywałam na samym początku – nielubiane przeze mnie uczucie duszności, ciepła pod grubymi, wełnianymi ubraniami. Zdecydowanie jestem zwolenniczka możliwości jakie daje mi stylizacja na tzw. „cebulkę”. Propozycję takiej stylizacji znajdziesz tutaj

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Każdą z powyższych propozycji możemy założyć zarówno na wierzch letniej sukienki jak i pod spód. Kolejność dyktuje fason łączonych rzeczy. Starajmy się zawsze luźniejsze, oversizowe elementy zakładać na wierzch, a bardziej dopasowany, taliowane pod spód. To z pewnością pozwoli zachować proporcjonalność, kształtność i autentyczność naszej sylwetce. Oczywiście każda jesienna stylizacja z letnią sukienka powinna być uzupełniona o rajstopy.

 

Ciekawa jestem czy wszystkie letnie sukienki chowacie na czas jesieni i zimy? Oraz który z powyższych elementów przekonuje Was do założenia letniej sukienki jesienią? 

Jeżeli szukasz gotowych jesiennych stylizacji do pracy to zapraszam Cię tutaj

ZOBACZ TAKŻE

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

Dołącz do grona kobiet zadbanych zawodowo!