Jak zaplanować urlop?

Słowo urlop najczęściej pojawia się w naszym słowniku po ukończeniu edukacji i podjęciu pierwszej pracy. Wcześniej zastępowane było beztroskimi wakacjami – dwumiesięcznej laby i zabawy – i nie miało nic wspólnego z regeneracją czy odpoczynkiem.

jak zaplanować urlop

jak zaplanować wakacje

urlop

Po 24. roku życia dla mnie urlop to czas regeneracji, ładowanie życiowych akumulatorów oraz suplementacja dla organizmu. Niejednokrotnie przekonałam się o tym, że nie miejsce wypoczynku jest najważniejsze! Dlatego nie warto brać udziału w wyścigu na najbardziej egzotyczne miejsce na urlop.  Nigdzie nie otrzymasz gwarancji zaspokojenie konkretnych, zindywidualizowanych potrzeb związanych z relaksem, odpoczynkiem i szeroko pojętymi wakacjami.

Po pierwsze… to ludzie, z którymi spędzasz lub nie swój czas wolny niejednokrotnie decydują o sukcesie lub porażce twojego urlopu. Przypomnij sobie i przeanalizuj swoje najlepsze wakacje w życiu, na wspomnienie których uśmiech pojawia się na twarzy oraz ten nietrafiony urlop, który przyprawia cię o migrenę. Czy z ludźmi, z którymi planujemy wspólny urlop łączymy np. pasję, mamy podobny styl życia, spędzania czasu wolnego?

Po drugie nie żadne all inclusive, tylko all active. Element sportu podczas urlopu zawsze odbije się dodatkową dawką endorfin, radością z pokonywania swoich granic i ograniczeń oraz wychodzenia z dotychczasowych ram. Sport to w większości zajęcia zespołowe, co wiąże się z nowymi znajomościami, inspiracjami czy przerodzić się może nawet w późniejszą pasję.

Po trzecie jest czas by pracować, nawet po 12-14 godzin dziennie, jeżeli biznes bądź twoje ambicje tego wymagają, ale po nim musi nastąpić czas uzupełnienia – nieprzespanych nocy, niezjedzonych posiłków czy odłożonych w czasie aktywności sportowych. Jeżeli potrafisz zachować równowagę między jednym a drugim i nie łączysz pracy z urlopem to jest duża szansa, że tym razem odpoczniesz i naładujesz nowe siły do pracy po powrocie.

Urlop to czas niemierzony zegarem. Władzę przejmuje organizm i biologiczny zegar, który sam wyznacza czas mojej pobudki, odlicza ilość spędzonego czasu na plaży, w górach i na spacerze według potrzeb i sił. Urlop to czas bez stresu, zobowiązań i terminów. Kilka tygodni, w których uczę się spacerować, powoli jeść i dużo rozmawiać z bliskimi/przyjaciółmi.

Nie czuję stresu, gdy podczas rowerowej wyprawy nagle psuje się rower, nie wpadam w panikę, gdy nie uda mi się zrealizować wszystkich celów na konkretny dzień, bo na wszystko mam czas. Mam go sporo i nie zaglądam na zegarek, nie liczę czasu na posiłek, rozmowę czy spotkanie.

Urlop to czas, w którym przypominam sobie jak żyć, cieszyć się tym życiem z bliskimi, jak fajnie jest zrobić coś czego na co dzień nie robię, zjeść czego normalnie nie tknęłabym czy popuścić wodzę swojej wyobraźni i poczuć znowu dziecięcą radość.

Na swój pierwszy urlop w tym roku wybrałam Trójmiasto. Wstyd się przyznać, ale tam mnie jeszcze nie było. W drodze powrotnej nasunęła mi się jedna myśl: Cudze chwalicie, swego nie znacie i echem zaczęła roznosić się po mojej głowie. Zakochana w katalońskiej plaży Costa Brava odkryłam, że ma ona swoją młodszą siostrę w Polsce, wzdłuż której przemierzyć możemy rowerem cały półwysep helski. Temat z pewnością rozwinę w kolejnej wakacyjnej notce – Wakacje nad morzem?

urlop nad morzem

wakacje nad morzem

ZOBACZ TAKŻE

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER

Dołącz do grona kobiet zadbanych zawodowo!