DIY: weselny candy bar

Przyjęcia weselne często kojarzą się z wielogodzinnym obżarstwem. Stoły potrafią się uginać od ilości serwowanych potraw oraz mnożących się serwisów dań. Na szczęście coraz cześciej szukamy alternatyw dla klasycznego serwowania słodkiego bufetu, zimnej płyty – tematyczny stół czy ciepłej kolacji – grill, pozostawiając gościom przestrzeń na stole do swobodnej rozmowy czy kilkuminutowego załapanie oddechu w tańcu. Moja propozycja jest alternatywą dla klasycznie serwowanego w stół ciasta z kawą czy urozmaiceniem dla drugiego dnia przyjęcia, gdy goście zmęczeni są już wszechobecną śmietaną.

img_0264

 

W dzisiejszym wpisie porównam opcję bar ze słodkościami przygotowaną samodzielnie versus propozycja restauracji. Głównymi powodami, dla których często decydujemy się na samodzielne wykonanie są finanse i jest to zupełnie zrozumiałe. Często jednak zapominamy doliczyć czas własny, niejednokrotnie okupiony stresem i frustracjami. Jak tego uniknąć? Dowiecie się w dalszej części. Dziś chciałabym jednak przenieść uwagę na zupełnie inny argument. Domyślacie się jaki?

 

 Zobacz również: DIY: Dedykowane wieszaki dla Młodej Pary

 

INSPIRACJE

Samodzielnie przygotowany candy bar dla jednych może okazać się czasochłonnym i ryzykownym wyborem, a dla innych miłym wspomnieniem ostatnich, przedślubnych przygotowań. Realizacja mojego weselnego baru ze słodkościami była procesem nieco dłuższym, rozłożonym na tygodnie, które pozwoliły mi cieszy się jego przygotowywaniem i wyeliminować stres.

POMYSŁ NA MINI DESERKI

Do przygotowania weselnego candy baru zainspirowały mnie przyjaciółki, które na wieczór panieński, stylizowany na serial Sex and The City przygotowały prześliczne mini słoiczki przewiązane różową kokardką, z pysznym kremem z białej czekolady oraz dodatkiem truskawek i karmelu z herbatnikami. Niedość, że były to pyszne mini przekąski, oryginalnie podane w uroczych słoiczkach i co najważniejsze w bardzo rozsądnej pojemności. Nie lubię dużych form deserowych, ponieważ nigdy nie jestem ich w stanie zjeść. Wolę wyjść z imprezy z niedosytem niż przejedzona.

img_0247

img_0277

img_0275

 

SKĄD  WZIĄĆ SŁOICZKI?

Istnieją dwie sposoby na zebranie potrzebnej ilości mini słoiczków potrzebnych. Możemy je systematycznie gromadzić, np. po kaszkach dziecięcych lub kupowanych w małych słoiczkach przecierach, np. pomidorowym. Drugi sposób to ich zakup na jednej ze sprzedażowych platform lub w wielobranżowych supermarketów. Wyboru dokonujemy w zależności od ilości jaką planujemy przygotować, a także czasu jaki pozostał do uroczystości. W końcu nie łatwo jest skonsumować 60 mini przetworów czy kaszek w tydzień bądź dwa, prawda? Dlatego ja zdecydowałam się na ich zakup tutaj Idealna pojemność słoiczka to 80 ml. To wielkość, do której jeszcze mieści się klasyczna mała łyżeczka kuchenna i którą zjemy do końca, ze smakiem.

 

Zobacz również: Jakie buty wybrać do sukni ślubnej? 

 

PRZEPIS

Koniecznie przetestuj przepis wcześniej. Swój przepis znalazłam tutaj Aczkolwiek nieco go zmodyfikowałam, dzięki czemu uzyskałam zupełnie nowe smaki. Przepis na mini panna cottę w słoiczkach pierwszy raz przetestowałam kilka tygodni przed przyjęciem na małej partii słoiczków. Całość właściwych już przygotowań dobrze jest podzielić na kilka dni, w końcu mamy do uzupełnienia aż 60 słoiczków. Łącznie zajmuje to ok. 3-4 godziny, podzielone na 3 dni, dzięki czemu w ogóle nie odczuwamy trudu przygotowań.

Przepis na 60 szt słoiczków mini panna cotty z truskawką i monte:

DZIEŃ I:

  • 1 l śmietanki 30% (3 opakowania po 330ml lub 4 po 250 ml)
  • 1 l mleka 3,2%
  • 100 g drobnego cukru
  • 3 saszetki cukru wanilinowego
  • cała saszetka żelatyny (na ok. 2,5l )
  • 2 puszki masy krówkowej

Mleko, śmietankę, cukier drobny i wanilinowy podgrzewamy (nie gotujemy) na bardzo małym ogniu. Żelatynę rozpuszczamy w ciepłej wodzie (wg. instrukcji na opakowaniu), następnie dolewamy do całości. Mieszamy całość i przelewamy do mini słoiczków. Kolejnym krokiem jest pozostawienie ich na noc do chłodzenie i stężenia w lodówce.

DZIEŃ II

Przygotowanie warstwy wierzchniej – smakowej. Słoiczki podzieliłam na połowę. 30 sztuk przygotowałam w wersji monte z pokruszonymi herbatnikami, a pozostałe z truskawką zatopioną w galaretce. Warstwę monte uzyskałam z masy krówkowej o smaku orzechowym wymieszanej ze śmietanką 30% do uzyskania konsystencji sosu. Do pozostałej części 30 sztuk mini deserków potrzebne będą aż 4 saszetki galaretki o smaku truskawkowym (przygotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu) oraz jedno opakowanie świeżych truskawek (500g).

DZIEŃ III

To czas na wywiązanie kokardek na słoiczkach oraz zawieszenie zabawnych etykiet z napisami do pobrania poniżej. W ten dzień najlepiej jest pokruszyć na świeżo herbatniki oraz przewieść słoiczki do restauracji. Swoje mini deserki zawoziłam na wieczór przed uroczystością.

POBIERZ ETYKIETY

img_0294

 img_0296

  

CANDY BAR – PROPOZYCJA RESTAURACJI

W ofercie restauracji dodatkowa opcja candy baru kosztuje ok. 1 000 zł.
Cena zawiera:

  • 650 zł za: owoce, kruche ciasteczka, mini deserki, babeczki typu muffinki, żelki,
  • 350 zł: czekoladowa fontanna z belgijską czekoladą (na jeden dzień).

Moja alternatywa CANDY BARU DIY wyniosła ok. 650 zł.

  • 200 zł owoce i żelki,
  • 50 zł mini słoiczki,
  • 50 zł składniki do mini deserów,
  • 350 zł fontanna czekoladowa (wynajęta w restauracji).

 

I jak sądzicie, co sprawia wiekszą przyjemność i zadowolenie oraz na długo pozostanie ciepłym wspomnieniem tego wyjątkowego czasu? O tym jakie weselne elementy warto wykonać samodzielnie przeczytacie tutaj

ZOBACZ TAKŻE