Jak stworzyć strefę relaksu w mieszkaniu 51m2? Moja strefa marzeń

Strefa relaksu i garderoba to dwa niezrealizowane marzenia wnętrzarskie dotychczas. Właśnie spełnia się jedno z nich! Jak stworzyłam strefę relaksu w mieszkaniu o powierzchni 51m2? Zdradzam w dzisiejszym wpisie.

      

Ostatnie zmiany w naszym życiu wymusiły małą reorganizację w mieszkaniu. Trzeci pokój urządzony z myślą
o słodkiej Zuzi – tutaj można go zobaczyć – zmienił swoje przeznaczenie. Konieczne okazało się przeniesienie do niego jadalnianego stołu, który dotychczas łączył kuchnię z salonem. Ku mojemu zdziwieniu po jego wyniesieniu ukazała się całkiem spora przestrzeń do zagospodarowania. W oczach zabłyszczały iskierki na myśl o spełnieniu jednego z dwóch, ukrytych głęboko w sercu wnętrzarskich marzeń. Co to takiego?

      

Relaks dla oczu i ciała

Bujane krzesło, hamak, huśtawka od zawsze kojarzyły mi się z wakacjami u dziadków, beztroską i przede wszystkim relaksem dla ciała. Trendy wnętrzarskie, a w pogoni za nami producenci sprawili, że formy te sprzyjają odpoczynkowi nie tylko na świeżym powietrzu! Wiszący fotel brazylijski ze zdjęć, jak nadzieja w moim sercu przeleżał 3 lata na dnie szafy, czekając aż odpowiednie miejsce samo da o sobie znać. Już prawie oddałam go siostrze. Aczkolwiek strefa relaksu to nie tylko on! Na pustej od dłuższego czasu ścianie pojawiło się życie – nasze życie rodzinne. To plakaty symbolizujące ważne etapy budowania naszej rodziny. Przygotowała je dla nas Asia z Eviero.pl Asia to ciepła i pełna empatii artystka, która w każde zamówienia wkłada całe serce
i bardzo się zaangażuje. Nasza galeria będzie żyła razem z nami, będą pojawiały się kolejne ważne momenty
i wspomnienie. Istotnym jej element jest lustro, które ma być żywym obraz naszej codzienności podczas krzątania się w kuchni, zabaw z Zuzką (na tym etapie – 7 miesięcy – nie ma dla niej nic atrakcyjniejszego nad lustro) czy po prostu odpoczywając w ramionach bujanego fotela.

Galeria plakatów na ścianie oraz lustro zamontowane są na takiej wysokości i odległości, aby w każdym momencie móc podmienić komodę na stół. Tak się z pewnością zadzieje, gdy odwiedzą nas goście czy urządzimy rodzinny obiad. Na co dzień, dla naszej trójki funkcję stołu doskonale pełni kuchenna wyspa.

      

Mobilna strefa odpoczynku

Łatwy montaż i demontaż to argumenty, którymi przekonałam do stworzenia strefy relaksu męża. Kotwa sufitowa, 2 karabińczyki oraz 1,5m łańcucha i marynarskiego sznura dały możliwość prostego zakładania,
i ściągania huśtawki. Docelowo w miejscu wiszącego fotela niebawem ma się pojawić huśtawka dla Zuzi.  To jeden z powodów pojawiania się strefy relaksu w mieszkaniu. Zuzia rośnie, tak jak i jej potrzeby, a ja chcę
w miarę możliwości za nią nadążać.

 

JESTEM CIEKAWA, JAKIE JEST TWOJE ULUBIONE MIEJSCE ODPOCZYNKU W MIESZKANIU?

 

ZOBACZ TAKŻE